Archiwum z marzec, 2008|Strona archiwum miesięcznego

Mapa Pierwszej Billboardowej

Lepsza jakość jest lepsza bo ma jakość

W końcu udało mi się wycisnąć od grafika jpgi w lepszej jakości.

masochistycznie.jpgodtylu.jpgtolerancyjnie.jpggrupowo.jpg69.jpg

Pierwsza Lawetowa

Nośniki zostały kupione już rok temu kiedy jeszcze nie było nawet najmniejszej iskierki pomysłu na tą kampanię. Zakupiono 14 billboardów.

Kiedy pomysł się pojawił jakieś 2 miesiące temu nie było możliwości zwiększenia ilości nośników. Po prostu nie było. Klient chciał i ja chciałem i pomysł sam w sobie też chciał.

Ten pomysł tego potrzebował! To bardzo poważny błąd tej kampanii. Jest 5 różnych layoutów które uzupełniają się nawzajem. Oglądając jeden wyrwany z kontekstu trudno czasami załapać “O co chodzi?”. Silne skojarzenie i ujawnienie oczywistego podtekstu ujawnia się dopiero po zaponaniu się z paroma layoutami.

Bo co takiego widać na plakacie 69? No może akurat to nie jest najlepszy przykład z racji trwającej w międzyczasie kampanii Hous’a gdzie często pojawia się ten motyw.

No ale taki “Od tyłu”. Widz ogląda i zadaje sobie pytanie: “Co od tyłu? Mam wjechać do Panoramy od tyłu? Co oni nowy parking otworzyli i tylne wejście promują do budynku? Czy może chodzi o to, że buty są sfotografowane od tyłu, co ma symbolizować sprzeciw wobec tych, co wybierają buty tylko na podstawie tego jak but wygląda z przodu, co ma być bezpośrednio paralelą do nagannego oceniania ludzi po pozorach…”

Nie było innego wyjścia jak tylko zwiększyć ilość nośników. Najlepszym rozwiązaniem były by tribordy (te scrollowane) – ale były nie dostępne. Ewentualnie 2 – 3 billboardy obok siebie – też nie dało rady. W najgorszym wyapdku jeden za drugim wzdłuż jakiejś trasy – nic z tego!

14 nośników w rozsypce na cały Poznań. Sam upatrzyłem do tej pory niecała połowę. Masakra…

Z pomocą przyszła reklama mobilna (swoją drogą nazwa jest trochę myląca gdyż kojarzy się z komórkami). Lawety! Billboardy na lawetach, w ilości trzech. jadące jeden za drugim.

Ktoś może powiedzieć że to denerwuje ludzi którzy stoją w korkach. Albo że bezczelnie zajmują przestrzeń parkingową. Jestem świadomy tych minusów ale uważam że było to konieczne posunięcie.

Jedno jest pewne – przykuwają uwagę. A przecież to był główny cel klienta.

Zobaczcie sami:

Pierwsza prasowa

Pierwsza Prasowa

Wczoraj ukazała się reklama prasowa nawiązująca do kampanii billboardowej.

Zawsze jest ten pierwszy raz

Kampania billboardowa dla jednej z większych  galerii handlowych w Poznaniu jest dobra okazją dla rozpoczęcia pisania mojego profesjonalnego bloga. Chcę tutaj pisać o tym czym się zajmuje.
O samej kampanii:

Klient poprosił o “coś z pazurem”. Oprócz szczegółowego (mniej lub bardziej) brefiu na temat Galerii Handlowej Panorama to właśnie ten “pazur” utkwił mi w pamięci i towarzyszył przy tworzeniu różnych propozycji dla klienta. Pamiętam, że właśnie spacerowałem w stronę mojego środka transportu, kiedy wpadł mi do głowy pewien pomysł. Zapisałem go na teczce na dokumenty który akurat miałem pod ręką: “But francuski; francuski pocałunek; but po francuski; z języczkiem po francusku; but z języczkiem”. Zadowolony ze swojego odkrycie radośnie kroczyłem dalej przez następne 10 metrów kiedy natknąłem się na następny pomysł. Ponownie się zatrzymałem i zapisałem na swojej teczce na dokumenty: “Kamasutra – pozycje z butów”. A od tego to już był niewielki krok do obecnej kampanii.

Pomysł się spodobał. Można go oglądać na mieście. Jak tylko poprawi się pogoda zrobię fotki i wrzucę na bloga.