Blady strach padnie na tych co wykorzystuja wizerunek innych bez praw autorskich.

Pewnie Ci którzy wykorzystują w internecie wizerunek modelek i modeli bez nabycia praw autorskich niewiele sie tym przejmują. A to z kilku powodów:

  • nie wiedzą co to są “prawa do korzystania z wizerunku” – Podejrzewam że w internecie nadal jest jedna wielka wolna amerykanka. Wiele osób ledwo daje sobie radę z takimi rzeczami jak poczta elektroniczna, strona internetowa, html… i “prawa autorskie” to już za dużo. Po prostu biorą zdjęcie jak leci, wrzucają na stronie i gotowe.
  • myślą że w internecie prawa autorskie nie działają: bo trudno jest egzekwować, bo nie ma terytorium, bo nie sposób tego kontrolować
  • i w końcu – wiedza że to nie legalne ale czują się bezkarne – no bo przecież jak z tym walczyć

Złote czasy dzikiego internetowego zachodu się kończą. I zakończy je Google (co z resztą jest zgodne z ich wizją internetu czytelnego i uporządkowanego). Przyczyną będzie wprowadzenie VisualRang.

Krótko i po polsku można przeczytać tutaj. A szczegółowy i oficjalny dokument jest tutaj.

Sam fakt wprowadzenia VR nie spowoduje zamieszania. Chodzi raczej o samo narzędzki którym będzie się posługiwał google.

Ani chybi powstanie firma (lub nawet sam Google zaoferują to za darmo) pozwalająca sprawdzić każdemu “czy aby na pewno ktoś nie wykorzystuje mojego wizerunku w internecie”.

Poszperałem trochę. Google przejął pewną firmę która nad tym pracowała (nie pamiętam nazwy). Ale w tym wyścigu brał udział ktoś jeszcze. Oto co udało im się wytworzyć:

Bójcie się jeśli na waszych stronach są zdjęcia a wy nie macie papierka na to .

Żadnych komentarzy.

Zostaw odpowiedź