Archiwum kategorii ‘Uncategorized’

Blady strach padnie na tych co wykorzystuja wizerunek innych bez praw autorskich.

Pewnie Ci którzy wykorzystują w internecie wizerunek modelek i modeli bez nabycia praw autorskich niewiele sie tym przejmują. A to z kilku powodów:

  • nie wiedzą co to są “prawa do korzystania z wizerunku” – Podejrzewam że w internecie nadal jest jedna wielka wolna amerykanka. Wiele osób ledwo daje sobie radę z takimi rzeczami jak poczta elektroniczna, strona internetowa, html… i “prawa autorskie” to już za dużo. Po prostu biorą zdjęcie jak leci, wrzucają na stronie i gotowe.
  • myślą że w internecie prawa autorskie nie działają: bo trudno jest egzekwować, bo nie ma terytorium, bo nie sposób tego kontrolować
  • i w końcu – wiedza że to nie legalne ale czują się bezkarne – no bo przecież jak z tym walczyć

Złote czasy dzikiego internetowego zachodu się kończą. I zakończy je Google (co z resztą jest zgodne z ich wizją internetu czytelnego i uporządkowanego). Przyczyną będzie wprowadzenie VisualRang.

Krótko i po polsku można przeczytać tutaj. A szczegółowy i oficjalny dokument jest tutaj.

Sam fakt wprowadzenia VR nie spowoduje zamieszania. Chodzi raczej o samo narzędzki którym będzie się posługiwał google.

Ani chybi powstanie firma (lub nawet sam Google zaoferują to za darmo) pozwalająca sprawdzić każdemu “czy aby na pewno ktoś nie wykorzystuje mojego wizerunku w internecie”.

Poszperałem trochę. Google przejął pewną firmę która nad tym pracowała (nie pamiętam nazwy). Ale w tym wyścigu brał udział ktoś jeszcze. Oto co udało im się wytworzyć:

Bójcie się jeśli na waszych stronach są zdjęcia a wy nie macie papierka na to .

Mapa Pierwszej Billboardowej

Lepsza jakość jest lepsza bo ma jakość

W końcu udało mi się wycisnąć od grafika jpgi w lepszej jakości.

masochistycznie.jpgodtylu.jpgtolerancyjnie.jpggrupowo.jpg69.jpg

Pierwsza Lawetowa

Nośniki zostały kupione już rok temu kiedy jeszcze nie było nawet najmniejszej iskierki pomysłu na tą kampanię. Zakupiono 14 billboardów.

Kiedy pomysł się pojawił jakieś 2 miesiące temu nie było możliwości zwiększenia ilości nośników. Po prostu nie było. Klient chciał i ja chciałem i pomysł sam w sobie też chciał.

Ten pomysł tego potrzebował! To bardzo poważny błąd tej kampanii. Jest 5 różnych layoutów które uzupełniają się nawzajem. Oglądając jeden wyrwany z kontekstu trudno czasami załapać “O co chodzi?”. Silne skojarzenie i ujawnienie oczywistego podtekstu ujawnia się dopiero po zaponaniu się z paroma layoutami.

Bo co takiego widać na plakacie 69? No może akurat to nie jest najlepszy przykład z racji trwającej w międzyczasie kampanii Hous’a gdzie często pojawia się ten motyw.

No ale taki “Od tyłu”. Widz ogląda i zadaje sobie pytanie: “Co od tyłu? Mam wjechać do Panoramy od tyłu? Co oni nowy parking otworzyli i tylne wejście promują do budynku? Czy może chodzi o to, że buty są sfotografowane od tyłu, co ma symbolizować sprzeciw wobec tych, co wybierają buty tylko na podstawie tego jak but wygląda z przodu, co ma być bezpośrednio paralelą do nagannego oceniania ludzi po pozorach…”

Nie było innego wyjścia jak tylko zwiększyć ilość nośników. Najlepszym rozwiązaniem były by tribordy (te scrollowane) – ale były nie dostępne. Ewentualnie 2 – 3 billboardy obok siebie – też nie dało rady. W najgorszym wyapdku jeden za drugim wzdłuż jakiejś trasy – nic z tego!

14 nośników w rozsypce na cały Poznań. Sam upatrzyłem do tej pory niecała połowę. Masakra…

Z pomocą przyszła reklama mobilna (swoją drogą nazwa jest trochę myląca gdyż kojarzy się z komórkami). Lawety! Billboardy na lawetach, w ilości trzech. jadące jeden za drugim.

Ktoś może powiedzieć że to denerwuje ludzi którzy stoją w korkach. Albo że bezczelnie zajmują przestrzeń parkingową. Jestem świadomy tych minusów ale uważam że było to konieczne posunięcie.

Jedno jest pewne – przykuwają uwagę. A przecież to był główny cel klienta.

Zobaczcie sami:

Pierwsza prasowa

Pierwsza Prasowa

Wczoraj ukazała się reklama prasowa nawiązująca do kampanii billboardowej.

Zawsze jest ten pierwszy raz

Kampania billboardowa dla jednej z większych  galerii handlowych w Poznaniu jest dobra okazją dla rozpoczęcia pisania mojego profesjonalnego bloga. Chcę tutaj pisać o tym czym się zajmuje.
O samej kampanii:

Klient poprosił o “coś z pazurem”. Oprócz szczegółowego (mniej lub bardziej) brefiu na temat Galerii Handlowej Panorama to właśnie ten “pazur” utkwił mi w pamięci i towarzyszył przy tworzeniu różnych propozycji dla klienta. Pamiętam, że właśnie spacerowałem w stronę mojego środka transportu, kiedy wpadł mi do głowy pewien pomysł. Zapisałem go na teczce na dokumenty który akurat miałem pod ręką: “But francuski; francuski pocałunek; but po francuski; z języczkiem po francusku; but z języczkiem”. Zadowolony ze swojego odkrycie radośnie kroczyłem dalej przez następne 10 metrów kiedy natknąłem się na następny pomysł. Ponownie się zatrzymałem i zapisałem na swojej teczce na dokumenty: “Kamasutra – pozycje z butów”. A od tego to już był niewielki krok do obecnej kampanii.

Pomysł się spodobał. Można go oglądać na mieście. Jak tylko poprawi się pogoda zrobię fotki i wrzucę na bloga.